Ks Hilary Koszutski

Ks. Hilary Koszutski

Założyciel i pisarz niniejszej Kroniki Kościoła Mielżyńskiego urodził się we wsi Radzyny należącej do parafii Kazimierza, w dekanacie Obornickim a powiecie Szmotulskim, dnia 31-go Grudnia 1822 roku. Z ojca urodzonego (generoso) Wincentego Koszutskiego i matki Nepomuceny Konikiewicz.

Małym jeszcze byłem chłopczykiem, kiedy rodzice w Zachodnich Prusach pod Chojnicami zadzierżawili od hr. Hilarego Skórzewskiego dwa folwarki: Gezuły i Sempolno. 1831 oddano mię do seksty w Chojnicach. 1833 wrócili pod zimę do W. Księstwa Poznańskiego i kupili folwark Wełnicy pod Trzemesznem, gdzie do Kwinty przyjęty zostałem. 1838 opuściłem Progimnazjum Trzemeszeńskie pod rektoratem Majonera i udałem się do Wrocławia, gdzie na Gimnazjum św. Macieja złożyłem egzamin do Niższej Sekundy Dyrektorem był Dr Wissawa a nauczycielem religii Prof. Ks. Stenzel. Pod Miliczem mieszkał Józef Koszutski, właściciel dóbr Wielkiego Siankowa (Gross Tschunkawe) i Świebodowa (Schweidowe), którego mój ojciec przypadkowo poznał i który sie sam ofiarował utrzymywać mię w Wrocławiu aż do zupełnego ukończenia studiów. W skutek intryg jakie go zraziły w Księstwie Poznańskim przy staraniu się o rękę Nepomuceny Koszutskiej rodzonej siostry mego Ojca a bardzo bliskiej krewnej, głównie zaś z powodu zaprzyjaźnienia się z pastorem Kellnerem słynnym staroluteraninem w walce z Unią protestancką, przyjął za żonę niemkę staroluterską i sam wstąpił do tej sekty. W dobrach swoich utrzymywał nieustannie prześladowanych pastorów staroluterskich, którzy w jego pałacach odprawiali nabożeństwa, a jeżeli na dalsze misje wyjechali to on sam nabożeństwu przewodniczył. Było on rzeczywiście bardzo gorliwym i przykładnym wyznawcą tej sekty, miał on pełno dobrych i szlachetnych uczynków; modlił się często, długo i gorliwie; był nie tylko sprawiedliwym do swych ludzi, ale miłosiernym dla ubogich i nieszczęśliwych, a wszystko wypływało z niego z silnej i głębokiej wiary. Był to staroluteranin tak zagorzały, że dla tej wiary swojej nie tylko największą część znacznych dochodów swoich poświęcał na pastorów kandydatów teologii luterskiej, nabożeństwa luterskie po domach prywatnych i na kościoły po miastach stawiane, ale nawet gotów był życie swoje za tę wiarę położyć. W tym samym stopniu był nastawiony uprzedzeniami przeciwko Katolicyzmowi i wszelkimi sposobami usiłował mię przejąć swoim przekonaniem. Przez 4 lata musiałem na każde święta i ferye gimnazyalne w dobrach Jego przebywać i barać udział w tych nabożeństwach domowych, a bibliami i traktatami byłem obłożony. Jaki to wpływ na młodzieńca 16 letniego wywierało łatwo sobie wyobrazić. W Wrocławiu oddał mnie na stancyję do bardzo zacnej wdowy Büttner, także staroluterki, a za mentora dodał mi kandydata starolouterskiej teologii Gaudyana. Wygody miałem wszelakie i nie zbywało mi na niczem przez wiernego przyjaciela katolika. Ale i o tem pamiętał Pan Bóg i dał niego w koledze Henryku Kühnel, Górnoślązaku z Którym aż do złożenia egzaminu dojzałości na jednej siedziałem. Chodziliśmy co sobotę wspólnie do spowiedzi do Prof. Ks. Stenzla a w niedzielę do Komunii św. i to bez przerwy aż do skończenia gimnazyum 1842. Zamiarem moim było słuchać wykładów teologicznych na wszechnicy wrocławskiej, ale sprzeciwił się temu Arcybiskup i kazał przybyć do Seminarium Poznańskiego, ponieważ w Wrocławiu panował na tenczas Hermezjanizm. Usłuchałem rozkazu mego Arcybiskupa i wstąpiłem do Seminarium 1843 r. Tonsuram et 4or minores Ordines udzielił mi Ks Suffragan Dąbrowski w Poznaniu 1go Czerwca 1844 r. Subdyakonat Ks. Suffragan w Gnieźnie 6go 1846 Dyakonat tenże w dniu 12go Lipca 1846. Prezbiteryat tenże dnia 19go Września 1846. Prymicje odbyłem w Trzemesznie, gdzie natenczas rodzice moi się okupili; Kazanie powiedział ówczesny Wikaryusz i nauczyciel religii przy Gimnazyum Ks., późniejszy Officyał i Suffragan Poznański, w którem wystawił ciernista drogę i Krzyże rozliczne prawdziwego Kapłana Chrystusowego. Arcybiskup powołał mię na Wikaryusza przy Tumie Poznańskim, gdzie także objąłem szkółkę tumską, konwenię parafii S. Małgorzaty, wydział opieki nad ubogimi na Chwaliszewie i naukę religii, historyi powszechnej i literatury polskiej na pensyi żeńskiej Pani Route. 1847 udałem się za zezwoleniem Arcybiskupa na Uniwersytet do Berlina, gdzie słuchałem wykładów filozoficznych, pedagogiki i historyi, a po złożeniu egzaminów z filozofii, miałem zamiar promowaniu w teologii w Bonn. Tu w Berlinie powierzono mi równocześnie kapelanię w Klasztorze Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, gdzie we dnie miewałem Mszę Św. o 6tej rano, a w niedzielę i święto kazanie po niemiecku. Minister Baumer pozwolił mi uczęszczać na wykłady w głównem seminaryum nauczycielskim pana Dyrektora Mergerta, a w czasie feryi wielkanocnych 1848 zwiedzić seminarium w Wissenfuls Buntlau (Budzisławiu), Wrocławiu i Głogówku (Ober-Glogau) Z powodu wynikłej rewolucji zwiedziłem tylko dwa w Budzisławiu i Wrocławiu, a wróciwszy do Poznania, posłany zostałem na Kapelana do Książa, skąd wzięty byłem na fortecę Winiary, gdzie siedziałem 4 miesiące. Z fortecy posłany zostałem na mansyonarza do Buku, a po Wielkiejnocy 1849 otrzymałem Kanonie na probostwo Św. Wawrzyńca w Gnieźnie, skąd w październiku tegoż roku przeniosłem się na beneficjum do Mielżyna.

ls

 

 

grudzień 2018
N P W Ś C Pt S
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5

Wkrótce

Brak wydarzeń

Odwiedzający

Dziś 0

Wczoraj 27

Łącznie wizyt 63194

MWD

1

Mielżyn - Herb