Nowenna2W naszej archidiecezji począwszy od lipca 2015 przez kolejnych 9 pierwszych niedziel miesiąca przeżywamy nowennę przed 1050. rocznicą Chrztu Polski. Przed Mszą świętą odczytywana jest katecheza, a symbolem naszego wspólnego duchowego przygotowania jest płonąca w te niedziele świeca. W pierwszą niedzielę października odczytana zostanie czwarta katecheza.

Katecheza chrzcielna – październik 2015.

Świadectwo – rola rodziców i chrzestnych

(na końcu artykułu znajdują się odnośniki do poprzednich katechez)

 

Rzecz jasna, że w starożytności, gdy chrztu udzielano zazwyczaj dorosłym ludziom, ich rodzice nie odgrywali w tym wydarzeniu wielkiej roli. Znacząca jednak była rola tych, których nazwalibyśmy dzisiaj rodzicami chrzestnymi. I może od nich zacznijmy. Kiedy dorosły człowiek podejmował decyzję o zostaniu chrześcijaninem, prosił o włączenie go do grona katechumenów. Wspólnota chrześcijańska miała prawo domagać się, by ktoś za niego poręczył i zaświadczył o szczerości jego zamiarów. Także by wziął odpowiedzialność za jego przygotowanie do chrztu, zadbał o późniejszy wzrost wiary i wierność wierze. Taki człowiek stawał się więc swego rodzaju ojcem w wierze dla kandydata do chrztu. Stąd właśnie wzięli się chrzestni. I choć oryginalnie była to jedna osoba (warto wspomnieć, że według prawa kanonicznego nadal wymagany jest tylko jeden chrzestny), z czasem ukształtował się zwyczaj wybierania dwóch osób – kobiety i mężczyzny na wzór biologicznych rodziców. Zwyczaj ten nieco spłycił wymowę roli chrzestnych pojmowanych jako swego rodzaju honorowych rodziców, na których wybieramy osoby, jakie pragniemy szczególnie wyróżnić. Często zapomina się o tym, że zadaniem chrzestnych nie jest honorowe ani zastępcze matkowanie, lecz dawanie chrześniakom wzoru wiary i troska o duchowe ich życie. Dlatego Kościół stawia chrzestnym wysokie wymagania, oczekując od nich dojrzałej wiary i życia sakramentalnego. Nauczyć można bowiem tylko tego, co samemu się umie, a przekazać można tylko to, co samemu się posiada. Trudno uczyć wiary, którą się nie żyje albo domagać się postępowania, jakiego samemu się nie praktykuje. O tym powinni pamiętać wszyscy kandydaci na chrzestnych, kiedy publicznie deklarują swe zobowiązania.

Warto wspomnieć przy okazji o tak zwanym świadku chrztu. Osoba, która jest chrześcijaninem innego wyznania, może pełnić taką rolę – nie podzielając w pełni wiary Kościoła katolickiego, nie może być rodzicem chrzestnym w pełnym słowa znaczeniu, może jednak na pewien sposób wspierać duchowy rozwój chrześniaka i być dla niego wzorem więzi z Chrystusem. Wybieranie jednak na świadków chrztu katolików, którzy nie mogą być chrzestnymi ze względu na nieprawidłową sytuację małżeńską, wydaje się bardzo wątpliwą próbą omijania prawa.

Pora teraz na rodziców. To oni w dniu ślubu zobowiązali się „przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym ich Bóg obdarzy”. Przyjmując więc odpowiedzialność za wiarę swoich dzieci, nie czynią czegoś nadzwyczajnego, lecz jedynie wypełniają to zobowiązanie. Małe dzieci zostają ochrzczone na mocy wiary ich rodziców i na mocy prośby rodziców o chrzest. Nie przez przypadek przed samym udzieleniem chrztu kapłan pyta raz jeszcze rodziców, niejako się upewniając ostatecznie, czy chcą, aby ich dziecko zostało ochrzczone. Bez tej zgody, bez tej prośby chrztu nie wolno udzielić. Nie tylko jednak o formalną zgodę chodzi. Chodzi o to, że głównymi nauczycielami wiary są i powinni być rodzice. Dziadkowie, katecheci, duszpasterze mają jedynie pomagać, ale nie mogą ich zastępować. Więcej: nie są w stanie zastąpić rodziców, jeśli wiara ma być dla dzieci duchowym językiem ojczystym. Rodzic nie może być jak tatuś, który stoi na pomoście i tłumaczy zanurzonemu w wodzie synowi, jak należy pływać. Wiary nie da się przekazać teoretycznie – tak, jak teoretycznie nie da się nauczyć pływać ani jeździć na rowerze. Obowiązuje tu ta sama zasada, co przy chrzestnych: nauczyć mogę tylko tego, co sam umiem i dać mogę tylko to, co sam posiadam. Odpowiedzialność jest jednak o wiele większa niż odpowiedzialność chrzestnych. Zatem i rodzice, i chrzestni pamiętajcie: najlepsze co możecie zrobić dla swoich dzieci i chrześniaków to zadbać o własną wiarę i własne duchowe życie. Wtedy nie będziecie teoretykami.

 

Katecheza chrzcielna - wrzesień

Katecheza chrzcielna - sierpień

Katecheza chrzcielna - lipiec

ls

 

 

sierpień 2019
N P W Ś C Pt S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wkrótce

N Sie 25 @12:00 -
Suma odpustowa

Odwiedzający

Dziś 35

Wczoraj 98

Łącznie wizyt 76901

MWD

1

Mielżyn - Herb