Filtr
  • Rady Sołeckie z Gorzykowa i Mielżyna oraz Koła Gospodyń z tych wiosek zapraszają na kolędy w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego Swojacy z Moszczanki 7 stycznia w niedzielę w Gorzykowie po Mszy świętej o godzinie 10.00 a w Mielżynie po Mszy świętej o 12.00.

    Po występiebędą zbierane datki dla Zespołu.

     

    kolędy Mielżyn2

  • Święta Boże RodzicielkaŚwięta Boża Rodzicielka» to szczególny tytuł, jakim określamy Matkę Bożą, Maryję. Jego treść mocniej uświadamia nam czas Bożego Narodzenia. Przypomina, że Maryja jest rzeczywiście Matką Bożego Syna. «Ten, którego poczęła jako człowieka z Ducha Świętego i który prawdziwie stał się Jej Synem według ciała (...) jest wieczystym Synem Ojca, drugą Osobą Trójcy Świętej» (KKK, 495). Niech czas Bożego Narodzenia będzie dla nas okazją, by raz jeszcze zatrzymać się przy żłóbku Zbawiciela i rozważyć pokorną i pełną miłości obecność przy nim Matki Bożej, czuwającej nad Dzieciątkiem Jezus. Zawierzając Jej samych siebie, prośmy, by tą samą miłością, jaką obejmuje Bożego Syna, otaczała każdego z nas na drogach, którymi nas poprowadzi Boża Opatrzność w nowym roku. (Papież Jan Paweł II)

  • Święta RodzinaŚwięto świętej Rodziny zaczęto obchodzić od XVIIIw. Po raz pierwszy ustanowił je 4 listopada 1684 r. w Kanadzie, za aprobatą papieża Aleksandra VII, biskup Francois Montmorency-Laval. Na stałe do liturgii wprowadzono je za pontyfikatu papieża Leon XIII, który na prośbę kard. Bausa, arcybiskupa Florencji, 20 listopada 1890 r. wydał dekret aprobujący "kult czci zwrócony ku Rodzinie Świętej". Zatwierdził je papież Leon XIII. W swoich pismach zachęcał on do naśladowania Najświętszej Rodziny. Wskazywał też na dobrodziejstwa, jakich można oczekiwać dzięki pobożności i związkom ze Świętą Rodziną: postęp w miłosierdziu, świętość obyczajów, atmosfera pobożności. W jednej ze swoich encyklik napisał: "Pod opieką Najświętszej Matki i św. Józefa w zupełnym ukryciu wychowywał się Jezus, Słońce sprawiedliwości, zanim swym blaskiem oświecił narody. Niewątpliwie jaśniała w tej Rodzinie wzajemna miłość, świętość obyczajów i pobożne ćwiczenia - jednym słowem wszystko, co rodzinę może uszlachetnić i ozdobić, aby dać na wzór naszym czasom".

  • Tomasz Becket śwTomasz urodził się w 1118 r. w Londynie. Jego ojciec był zamożnym kupcem normandzkim w tym właśnie mieście. Również jego matka była Normandką.
    Pierwsze nauki Tomasz pobierał u kanoników regularnych w Merton, a na studia wyższe przeniósł się do Paryża. Po powrocie do Londynu pomagał ojcu w jego handlowych interesach, a równocześnie pełnił funkcję w skarbowym urzędzie miejskim. Udał się na dwór prymasa Anglii, Teobalda, do Canterbury. Prymas przyjął go do swojego kleru i wysłał na dalsze studia prawnicze do Bolonii i Auxerre; kiedy zaś po ich ukończeniu Tomasz powrócił, w 1154 roku, mianował go archidiakonem Canterbury. W roku następnym król Henryk II obrał go swoim lordem kanclerzem, a po śmierci prymasa wybrał go jego następcą. Tomasz zmienił wtedy radykalnie styl życia, podejmując ascezę. Dotychczasowy dworak, ambitny karierowicz, nagle nawrócił się i stał się mężem Kościoła w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Jako prymas zrezygnował natychmiast z urzędu kanclerza królewskiego, chociaż godność ta dawała mu majątek i duże wpływy w państwie. Po przyjęciu święceń kapłańskich i sakry biskupiej przywdział włosiennicę, zaczął wieść życie ascetyczne, oddawać się modlitwie i uczynkom miłosierdzia. Stał się także nieustraszonym obrońcą praw Kościoła. Dawniejsze oddanie królowi zamienił na głęboką troskę o Kościół, o zachowanie jego praw i przywilejów.

  • Mlodziankowie"Kolebka Dzieciątka Jezus otoczona jest i dzisiaj gronem maluczkich dziatek, przyodzianych w białe szaty. Trzymając w rączętach zielone gałązki palmowe, śpiewają chwałę Panu, gdyż śmierć ich była prawdziwym męczeństwem. Kościół święty uczcił je piękną nazwą "kwiatków męczeńskich", nazwą tak odpowiednią ich niewinności i zaraniu życia. "Któż by się poważył wątpić o tym - pyta święty Bernard - że te dziatki zdobi korona męczeńska?" Kto śmie pytać o ich zasługi? Zapytajcie raczej Heroda, jaka to zbrodnia na nie ściągnęła karę śmierci? Czyż dobroć Chrystusa ma być niższa od okrucieństwa Heroda? Bezbożnemu temu tyranowi wolno było pozabijać dziatki niewinne, a Chrystusowi nie miało być wolno ozdobić wieńcem Męczenników skroni niewiniątek, które za Niego śmierć poniosły? Wszakże usta niemowląt, o Boże, miały głosić chwałę Twoją. I jaką chwałę? Aniołowie śpiewali: "Chwała Bogu na wysokości, a pokój na ziemi ludziom dobrej woli!" Jest to niewątpliwie wzniosła chwała, ale uzupełni się ona dopiero wtedy, gdy Ten co ma przyjść kiedyś, powie: "Pozwólcie przyjść do Mnie maluczkim, gdyż ich jest Królestwo niebieskie!" Pokój ludziom, nawet tym, którzy jeszcze nie mają własnej woli, jest to bowiem tajemnicą miłosierdzia Bożego. Bóg raczył dla tych niewinnych ofiar uczynić to, co czyni co dzień przez sakrament chrztu świętego.

  • Jan Apostoł śwJan był synem Zebedeusza i Salome, młodszym bratem Jakuba Starszego (Mt 4, 21). Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela, ale potem razem ze św. Andrzejem poszedł za Jezusem (J 1, 35-40). Musiał należeć do najbardziej zaufanych uczniów, skoro św. Jan Chrzciciel z nimi tylko i ze św. Andrzejem przebywał właśnie wtedy nad rzeką Jordanem. Jan w Ewangelii nie podaje swojego imienia. Jednak jako naoczny świadek wymienia nawet dokładnie godzinę, kiedy ten wypadek miał miejsce. Rzymska godzina dziesiąta - to nasza godzina szesnasta. Po tym pierwszym spotkaniu Jan jeszcze nie został na stałe przy Panu Jezusie. O ostatecznym przystaniu Jana do grona uczniów Jezusa piszą św. Mateusz, św. Marek i św. Łukasz (Mt 4, 18-22; Mk 1, 14-20; Łk 5, 9-11).
    Jan pracował jako rybak. O jego zamożności świadczy to, że miał własną łódź i sieci. Niektórzy sądzą, że dostarczał ryby na stół arcykapłana - dzięki temu mógłby wprowadzić Piotra na podwórze arcykapłana po aresztowaniu Jezusa. Ewangelia odnotowuje obecność Jana podczas Przemienienia na Górze Tabor (Mk 9, 2), przy wskrzeszeniu córki Jaira (Mk 5, 37) oraz w czasie konania i aresztowania Jezusa w Ogrodzie Oliwnym (Mk 14, 33).

  • Choinka WatykanZbliżająca się Uroczystość Bożego Narodzenia obfituje w wiele zwyczajów i tradycji. Wszystkie one mają wskazywać na Chrystusa i prowadzić do Niego. We współczesnym zabieganym świecie często patrzymy na to co nas otacza powierzchownie i bez refleksji. Przypomnijmy sobie co znaczą symbole, które towarzyszą nam w tym świątecznym czasie.

    PASTERKA

    Szczytem modlitwy katolickiej jest Msza święta. Wokół niej koncentrują się wszystkie święta i uroczystości i całe nasze życie. Celebrowanie Eucharystii to czas, w którym Kościół tej ziemi jednoczy się z Kościołem w niebie i Kościołem w czyśćcu wspólnie przeżywając Ofiarę Jezusa Chrystusa przez którą otworzył nam niebo. Również w obchodach Bożego Narodzenia najważniejsza jest Msza święta.

  • bazylika narodzenia paskiego«Oto zwiastuję wam radość wielką (...): dziś (...) narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan» (Łk 2, 10-11).

    Dziś! To liturgiczne «dziś» odnosi się nie tylko do wydarzenia, które miało miejsce już blisko dwa tysiące lat temu i które zmieniło historię świata. Odnosi się ono również do tej świętej nocy, gdy jesteśmy zgromadzeni tu, w Bazylice św. Piotra, w jedności duchowej z tymi, którzy w każdym zakątku ziemi obchodzą uroczystość Bożego Narodzenia. Również w najbardziej zagubionych miejscach pięciu kontynentów rozbrzmiewają tej nocy anielskie słowa, jakie usłyszeli betlejemscy pasterze: «Oto zwiastuję wam radość wielką (...): dziś (...) narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan» (Łk 2, 10-11).

    Jezus narodził się — jak słyszymy w Ewangelii Łukasza — w stajni, «gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie» (Łk 2, 7). Jego Matka, Maryja, i Józef nie zostali przyjęci do żadnego z betlejemskich domów. Maryja musiała położyć Zbawiciela świata w żłobie, bo nie miała innej kolebki dla Syna Bożego, który stał się człowiekiem. Taka jest rzeczywistość Narodzenia Pańskiego. Do niej corocznie powracamy: tak ją odkrywamy na nowo, tak ją przeżywamy za każdym razem z niezmiennym zdumieniem. (Papież Jan Paweł II)

  • Szczepan śwDzisiejsza katecheza jest poświęcona postaci św. Szczepana. Czytamy w Dziejach Apostolskich, że jako «mąż pełen wiary i Ducha Świętego» (por. 6, 5), został włączony do kolegium siedmiu diakonów, którzy mieli służyć dziełu miłosierdzia w jerozolimskiej wspólnocie Kościoła. Równocześnie jednak Szczepan prowadził dzieło ewangelizacji, podając żydom nową interpretację Mojżesza i prawa. Ponieważ jego nauczanie zostało uznane za bluźnierstwo, skazano go na ukamienowanie. Historia Szczepana uczy nas, że nie można oddzielać zaangażowania społecznego od odważnego głoszenia wiary, nawet za cenę ofiary z życia. Uczy nas też, że Kościół nie może nigdy tracić nadziei wobec trudności, jakie napotyka, ponieważ prześladowanie może przemienić się w możliwość rozwoju, zgodnie ze znanym zdaniem Tertuliana: «Jest nas coraz więcej, ilekroć kosicie nas: nasieniem jest krew chrześcijan» (Apologetyk 50, 13). Jeśli wspólnota wierzących doświadcza przeciwności, nie może zapominać, że nadejdzie czas wzrostu i owocowania. (papież Benedykt XVI)

  • spowiedz sw

    "Kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja krew i woda, która wyszła z serca Mojego, i uszlachetnia twą duszę. Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia."

    Dzienniczek św s. Faustyny, 1602

    We wtorek, 19 grudnia odbędzie się w naszym kościele spowiedż adwentowa. Skorzystajmy z okazji aby zjednoczyć się z Bogiem w sakramencie miłosierdzia aby Chrystus mógł na nowo narodzić się w naszych sercach.

    Z sakramentu pokuty można będzie skorzystać:

    od  10:30  do 12.00

    od  16:00  do  17.00

  • Niepokalane poczęcie„Sama Maryja Dziewica w Magnificat, swej pieśni uwielbienia, mówi: «Wielbi dusza moja Pana (...). Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej» (Łk 1, 46. 48). Tak, Boga ujęła pokora Maryi, i znalazła u Niego łaskę (por. Łk 1, 30). I tak stała się Matką Boga, obrazem i wzorem Kościoła, wybraną spośród narodów, by otrzymać od Pana błogosławieństwo i przekazywać je całej rodzinie ludzkiej. Tym błogosławieństwem jest właśnie Jezus Chrystus. To On jest źródłem łaski, którą Maryja została napełniona od pierwszej chwili swego istnienia. Z wiarą przyjęła Jezusa i z miłością dała Go światu. Takie jest również nasze powołanie i nasza misja, powołanie i misja Kościoła: przyjąć Chrystusa w naszym życiu i dać Go światu, «by świat został przez Niego zbawiony» (J 3, 17)” (Papież Benedykt XVI)

  • Sylwester śwSylwester był z pochodzenia Rzymianinem, jego ojcem był prawdopodobnie kapłan Rufin (w tym czasie duchowieństwa nie obowiązywał jeszcze ścisły celibat). O jego dzieciństwie, młodości i wykształceniu nic nie wiadomo. Kiedy prześladowanie dioklecjańskie ze szczególną wrogością odnosiło się do ksiąg świętych w Kościele i nakazało je niszczyć, właśnie Rufin przechowywał w tajemnicy księgi liturgiczne i Pismo święte, należące do Kościoła w Rzymie.
    Sylwester wstąpił na tron papieski po św. Milcjadesie w styczniu 314 roku. Zasiadał na nim przez 21 lat.

  • Adwent1„1. Dzisiejsza I Niedziela Adwentu rozpoczyna nowy rok liturgiczny. Kościół na nowo wyrusza w drogę i zachęca nas do głębszej refleksji nad tajemnicą Chrystusa — tajemnicą zawsze nową, która nie wyczerpuje się z czasem. Chrystus jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem. Dzięki Niemu historia ludzkości pielgrzymuje niejako ku wypełnieniu się Królestwa, które On sam zapoczątkował poprzez swoje wcielenie i swoje zwycięstwo nad grzechem i śmiercią.

    Dlatego Adwent jest synonimem nadziei: nie daremnym oczekiwaniem na jakiegoś bezosobowego boga, lecz konkretną i niezawodną ufnością w powrót Tego, który już raz do nas przyszedł, «Oblubieńca», który swoją krwią przypieczętował zawarte z ludzkością wieczne przymierze. Jest to nadzieja, która pobudza do czujności, cnoty wyróżniającej ten szczególny okres liturgiczny. Do czujności w modlitwie, ożywianej pełnym miłości oczekiwaniem; czujności wyrażającej się w dynamice konkretnej miłości, której towarzyszy świadomość, że Królestwo Boże przybliża się tam, gdzie ludzie uczą się żyć jak bracia.

    2. Z takimi uczuciami wspólnota chrześcijańska wchodzi w czas Adwentu, zachowując duchową czujność, aby lepiej przyswoić sobie przesłanie słowa Bożego. W dzisiejszej liturgii rozbrzmiewa słynna i zadziwiająca wyrocznia proroka Izajasza, wypowiedziana w krytycznym momencie dziejów Izraela.

    «Na końcu czasów — mówi Pan — góra świątyni Pańskiej / stać będzie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki. / Wszystkie narody do niej popłyną (...) / swe miecze przekują na lemiesze, / a swoje włócznie na sierpy. / Naród przeciwko narodowi nie podniesie miecza, / nie będą się więcej zaprawiać do wojny» (Iz 2, 2-4).

    Te słowa zawierają obietnicę pokoju, który obecnie bardziej niż kiedykolwiek jest potrzebny ludzkości, a zwłaszcza Ziemi Świętej, z której także i dziś docierają, niestety, bolesne i niepokojące wiadomości. Oby słowa proroka Izajasza natchnęły myśli i serca wierzących oraz ludzi dobrej woli, tak aby dzień postu 14 grudnia tego roku, a także spotkanie przedstawicieli religii świata w Asyżu 24 stycznia przyszłego roku przyczyniły się do powstania w świecie klimatu większego odprężenia i solidarności.

    3. To błaganie o pokój zawierzam Maryi — Dziewicy czuwającej i Matce nadziei. Za kilka dni z odnowioną wiarą będziemy obchodzić uroczystość Niepokalanego Poczęcia. Niech Ona prowadzi nas na tej drodze, pomagając każdemu człowiekowi i wszystkim narodom kierować spojrzenia na «górę Pana», symbol ostatecznego tryumfu Chrystusa i nadejścia Jego Królestwa pokoju.”

    Jan Paweł II

    Adwent głosi nadzieję

    2 XII 2001 r. — Rozważanie przed modlitwą «Anioł Pański»

  • Jan od Krzyża św„Z serdecznym pozdrowieniem zwracam się do Polaków. Św. Jan od Krzyża uczy, że nasze życie jest drogą ku spotkaniu z Chrystusem. Wszystkie nasze radości i troski, całe nasze istnienie powinniśmy widzieć w Jego świetle, otwierając serce na działanie Jego łaski, abyśmy byli coraz bardziej z Nim zjednoczeni. Świętość nie jest przywilejem nielicznych, ale powołaniem każdego chrześcijanina. Na tej drodze niech Bóg wam błogosławi.”(Papież Benedykt XVI)

  • Łucja śwPochodziła z Syrakuz na Sycylii. Najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Według niego Święta miała pochodzić ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla pewnego młodzieńca z niemniej szlachetnej rodziny. Kiedy udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać sama św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską. Doradziła jej też, by przygotowała się na czekającą ją ofiarę. Kiedy więc Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę wyjścia za mąż i rozdała majętność ubogim; złożyła także ślub dozgonnej czystości. Gdy wkrótce wybuchło prześladowanie chrześcijan, kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku.

  • NMP z GuadalupeMatka Boża z Guadalupe przedstawiona jest w stanie błogosławionym. Uważana jest za patronkę życia poczętego. Wspominamy Ją kilkanaście dni przed Uroczystością Narodzenia Pańskiego czekając i przygotowując się razem z nią na narodzenie Zbawiciela.

    12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego: "Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś".
    Początkowo biskup Meksyku nie uwierzył Juanowi. Ten poprosił więc Maryję o jakiś znak, którym mógłby przekonać biskupa. W czasie kolejnego spotkania Maryja kazała mu wejść na szczyt wzgórza. Chociaż w Meksyku w grudniu kwiaty nie kwitną, rosły tam przepiękne róże. Madonna poleciła nazbierać całe ich naręcze i schować je do płaszcza. Juan szybko spełnił to polecenie, a Maryja sama starannie poukładała zebrane kwiaty. Natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie. Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni.
    Właśnie ów płaszcz Juana Diego, wiszący do dziś w sanktuarium wybudowanym w miejscu objawień, jest słynnym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe. Na obrazie nie ma znanych barwników ani śladów pędzla. Na materiale nie ma śladów upływu czasu, kolory nie wypłowiały, nie ma na nim śladów po przypadkowym oblaniu żrącym kwasem. Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. W źrenicy Madonny dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci.

  • Piotr Kanizjusz śwPapież Benedykt XVI Audiencja generalna 9 lutego 2011

    Dziś będziemy mówić o św. Piotrze Kanizym — Kanizjuszu, jak brzmi zlatynizowana wersja jego nazwiska — bardzo ważnej postaci w świecie katolickim XVI w. Urodził się on 8 maja 1521 r. w Nijmegen w Holandii. Jego ojciec był burmistrzem tego miasta.

    Podczas studiów na uniwersytecie w Kolonii zetknął się z kartuzami z klasztoru św. Barbary, który był prężnym ośrodkiem życia katolickiego, oraz z grupą głęboko wierzących ludzi, kultywujących duchowość zwaną devotio moderna. Wstąpił do Towarzystwa Jezusowego 8 maja 1543 r. w Moguncji (Nadrenia-Palatynat), po odbyciu rekolekcji pod kierownictwem bł. Piotra Fabra — Petrusa Fabera — jednego z pierwszych towarzyszy św. Ignacego Loyoli. Wyświęcony na kapłana w czerwcu 1546 r. w Kolonii, już w następnym roku, jako teolog biskupa Augsburga, kard. Ottona Truchsessa von Waldburga, był na Soborze Trydenckim, podczas którego współpracował z dwoma współbraćmi, Diegiem Lainezem i Alfonsem Salmeronem.

  • Ambroży św"Podobnie jak apostoł Jan, biskup Ambroży — który zawsze powtarzał: Omnia Christus est nobis!, «Chrystus jest dla nas wszystkim!» — pozostaje autentycznym świadkiem Pana.(...) Jeśli chcesz uleczyć ranę, On jest lekarzem; jeśli cię trawi gorączka, On jest chłodną wodą; jeśli jesteś przygnieciony nieprawością, On jest sprawiedliwością; jeśli potrzebujesz pomocy, On jest mocą; jeśli lękasz się śmierci, On jest życiem; jeśli pragniesz nieba, On jest drogą; jeśli otaczają cię ciemności, On jest światłem. (...) Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan: szczęśliwy człowiek, który pokłada w Nim nadzieję!» (De virginitate, 16, 99). Również my pokładajmy nadzieję w Chrystusie. A będziemy żyć w szczęściu i pokoju." (Papież Benedykt XVI)

  • Mikołaj śwMikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także wrażliwością na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Miał ułatwić zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w "Boskiej komedii". Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre w południowej Turcji), podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu jeszcze większej chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.

  • Jan Damasceński śwJan urodził się ok. 675 r. w Damaszku (Syria) w chrześcijańskiej rodzinie arabskiej. Był synem ostatniego namiestnika miasta. Jego ojciec Sarbun-ibn-Mansur pełnił na dworze kalifa urząd logothety, czyli cywilnego szefa ludności chrześcijańskiej, którą zastali Arabowie po zajęciu Syrii, a którą chwilowo tolerowali. Dzięki tak wysokiemu stanowisku ojca Jan miał dostęp do wszystkich szkół. W domu rodzinnym wychowywał się pod okiem mnicha, chrześcijanina z Italii, którego ojciec kupił jako niewolnika od Saracenów i wybrał na nauczyciela. Kiedy Jan doszedł do pełni lat, zastępował ojca w jego funkcji. Około roku 700 opuścił wraz ze swoim przybranym bratem, Kosmasem z Majumy, Damaszek, a spragniony życia doskonalszego wstąpił do klasztoru św. Saby nieopodal Jerozolimy. Tu niebawem patriarcha Jan V wyświęcił go na kapłana.
    Kościołowi służył ogromną wiedzą i wymową. Przez długie lata był doradcą patriarchy. W sporze z obrazoburcami wystąpił w obronie obrazów. Napisał nawet osobną rozprawę w ich obronie: Rozważania apologetyczne przeciwko tym, którzy odrzucają cześć świętych obrazów. 

  • Juan Diego śwW czasie,kiedy razem z Maryją oczekujemy na przyjście Chrystusa liturgia po raz kolejny wskazuje nam jak wspaniałą pośredniczką jest dla nas Matka Boża. To właśnie ona ukazała zię świętemu, którego dziś wspomina Kościół i zapewniła go o swojej miłości oraz że pocieszy i uspokoi wszystkich, którzy będą ją szczerze prosić o pomoc.

    Juan Diego urodził się w 1474 r. w wiosce leżącej 20 km od obecnej stolicy Meksyku. Rodzice dali mu indiańskie imię Cuauhtlatoatzin, które w języku Azteków znaczy "Mówiący Orzeł". Należał do najbiedniejszej części społeczności Azteków. Ciężko pracował na roli i zajmował się wyrabianiem mat. Gdy państwo Azteków zostało podbite przez Hiszpanów, Juan Diego wraz z żoną przyjęli w 1524 r. chrzest, prawdopodobnie z rąk hiszpańskiego misjonarza. Otrzymał imię Juan Diego. Byli jednymi z pierwszych nawróconych Azteków.

  • Franciszek Ksawery śwFrancisco de Jasso y Azpilicueta urodził się 7 kwietnia 1506 roku na zamku Xavier w królestwie Nawarry, w arystokratycznej rodzinie Juana de Jasso, doradcy króla Jana III z Nawarry i dony Marii de Xavier y Azpilicueta, jedynej dziedziczki dwóch wielkich rodów szlacheckich. Franciszek był ich piątym i najmłodszym dzieckiem.

    W 1512 roku połączone wojska Kastylii i Aragonii podbiły Nawarrę, a cztery lata później miała miejsce rekonkwista, w której brali udział dwaj starsi bracia św. Franciszka. Rodzinę ukarano - dużą część zamku rozebrano, zmniejszając go o ponad połowę, fosę zasypano, ziemie skonfiskowano. Rodzinie pozwolono mieszkać w zamku.
    W 1525 roku św. Franciszek wyjechał na studia do kolegium św. Barbary w Paryżu. Już dwa lata później wykładał filozofię w Beauvais. Razem ze św. Ignacym, bł. Piotrem Fabre i czterema innymi młodzieńcami, których poznał w kolegium, położył podwaliny pod powstanie Towarzystwa Jezusowego, dnia 15 sierpnia 1534 roku, w małej Kaplicy Męczenników na Montmartrze. Wszyscy złożyli śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa oraz zobowiązali się do nawracania muzułmanów na Bliskim Wschodzie, a gdyby to okazało się niemożliwe, obiecali udać się do Rzymu, oddając się całkowicie na rozkazy papieża. Razem z resztą członków otrzymał święcenia kapłańskie, 24 czerwca 1537 roku, w Wenecji. Pod koniec października udali się do Bolonii, gdzie pracowali dniem i nocą w miejscowym szpitalu. Później św. Franciszek w Rzymie przez krótki czas pełnił funkcję sekretarza św. Ignacego, gdy ten został pierwszym generałem jezuitów. Jednocześnie gorliwie pełnił posługę kapłańską w kościele św. Wawrzyńca in Damaso.

  • Rafał Chyliński błMelchior Chyliński urodził się 6 stycznia 1694 r. we wsi Wysoczka (woj. poznańskie) w rodzinie szlacheckiej. Jego rodzice Arnold Jan i Marianna Kierska wychowali go w wierze chrześcijańskiej. Do chrztu podawało go dwoje bezdomnych z przytułku sąsiadującego z majątkiem rodzinnym. Prawdopodobnie odwiedzając ich, młody Melchior poznał trudny los ludzi ubogich. Ukończył szkołę parafialną w Buku, a następnie kolegium humanistyczne jezuitów w Poznaniu, założone przez ks. Jakuba Wujka, autora polskiego przekładu Biblii. W 1712 roku zaciągnął się do wojska, prawdopodobnie jako zwolennik króla Stanisława Leszczyńskiego, gdzie według niektórych biografów, przez trzy lata doszedł do stopnia oficerskiego i został komendantem chorągwi, inni uważają, że służył w rajtarii króla Augusta II Sasa, pod marszałkiem Joachimem Flemmingiem.
    Trzy lata później opuścił wojsko, gdzie cierpiał widząc demoralizację żołnierzy i nie mogąc pogodzić się z bratobójczymi walkami (był to okres wojen między zwolennikami dwóch królów, wspominany do dziś w przysłowiu "Od Sasa do Lasa"). Wkrótce potem wstąpił do franciszkanów konwentualnych w Krakowie. 4 kwietnia 1715 r. został obłóczony i otrzymał imię zakonne Rafał.

  • Damazy śwDamazy urodził się około 305 r. w Rzymie. Był synem Antoniusza, rzymianina pochodzenia hiszpańskiego, kapłana, a może nawet biskupa. Celibat wtedy nie obowiązywał jeszcze w sposób ścisły, jak jest obecnie. Również jego siostra, Irena, odbiera chwałę ołtarzy. Za papieża Liberiusza (352-366) Damazy był diakonem i prezbiterem. Wraz z nim udał się na wygnanie, na które papież został skazany przez ariańskiego cesarza Konstansa. Po powrocie do Rzymu Damazy poparł antypapieża Feliksa II. Śmierć Liberiusza spowodowała jednak krwawe zmagania o godność papieską. Grupa zwolenników Liberiusza zgromadziła się w bazylice juliańskiej, wybierając i konsekrując diakona Ursyna. Większość kapłanów i wiernych opowiedziała się natomiast za Damazym. Doszło do krwawych walk, Damazy zajął bazylikę na Lateranie i w 366 r. został konsekrowany.

  • W niedzielę 13 grudnia procesją z kościoła franciszkanów, przejściem przez Drzwi Gnieźnieńskie – Bramę Miłosierdzia i Mszą św. pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka zainaugurowany zostanie Rok Miłosierdzia w naszej archidiecezji. Zgodnie z wolą Papieża Franciszka, ksiądz prymas ustanowił 10 kościołów, miejscami, w których otwarta zostanie Brama Miłosierdzia i gdzie będzie można zyskiwać jubileuszowy odpust.

    Pielgrzymujący do nich wierni będą mogli uzyskać odpust zupełny dla siebie i dla zmarłych po spełnieniu następujących warunków: przystąpieniu do sakramentu pokuty i pojednania, uczestniczeniu w Mszy św., podjęciu refleksji nad Bożym Miłosierdziem oraz odmówieniu Wyznania wiary i modlitwie w intencji Ojca Świętego i intencjach, które nosi on w sercu dla dobra Kościoła i całego świata.

    Bramy Miłosierdzia w Archidiecezji Gnieźnieńskiej:

    Katedrakatedra pw. Wniebowzięcia NMP w Gnieźnie 

    ul. Jana Łaskiego

     

     Trzemeszno bazylika NMP

    bazylika mniejsza pw. Wniebowzięcia NMP w Trzemesznie

    Plac Kosmowskiego 8

     

  • MiłosierdzieOd 8 grudnia 2015 do 20 listopada 2016 r. trwać będzie w Kościele Rok Święty Miłosierdzia.

    „Drodzy bracia i siostry, często myślałem o tym, jak Kościół może uczynić jeszcze bardziej oczywistym swe posłannictwo bycia świadkiem miłosierdzia. Jest to droga, która rozpoczyna się od nawrócenia duchowego i dlatego postanowiłem ogłosić Jubileusz Nadzwyczajny, którego ośrodkiem będzie miłosierdzie Boże. Będzie to Rok Święty Miłosierdzia. Chcemy przeżywać go w świetle słów Pana: «Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny» (Łk 6, 36)"

    „Potrzebujemy nieustannie kontemplować tę tajemnicę miłosierdzia. Jest ona dla nas źródłem radości, ukojenia i pokoju. Jest warunkiem naszego zbawienia. Miłosierdzie: to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę. Miłosierdzie: to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie. Miłosierdzie: jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drodze życia. Miłosierdzie: to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu.

    Są chwile, w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca. Z tego właśnie powodu ogłosiłem Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia jako pełen łaski czas dla Kościoła, by uczynić świadectwo wierzących jeszcze mocniejszym i skuteczniejszym.” (Papież Franciszek)

  • Nowenna2W naszej archidiecezji począwszy od lipca 2015 przez kolejnych 9 pierwszych niedziel miesiąca przeżywamy nowennę przed 1050. rocznicą Chrztu Polski. Przed Mszą świętą odczytywana jest katecheza, a symbolem naszego wspólnego duchowego przygotowania jest płonąca w te niedziele świeca. W pierwszą niedzielę grudnia odczytana zostanie szósta katecheza.

    Katecheza chrzcielna – grudzień 2015.

    Namaszczony i posłany – namaszczenie krzyżmem

     

  • Adwent1Rozpoczął się nowy rok liturgiczny, który w polskim Kościele będziemy przeżywać pod hasłem "Nowe życie w Chrystusie" Hasło nawiązuje do wyjątkowych wydarzeń,które czekają nas w tym roku - 1050 rocznicy Chrztu Polski i Światowych Dni Młodzieży w Kakowie. Jednocześnie już za kilka dni, bo 8 grudnia zacznie się w Kościele na całym świecie ogłoszony przez Papieża Franciszka Rok Miłosierdzia.

    Początek roku liturgicznego to zarazem adwent – czas radosnego oczekiwania. Przez kolejne cztery tygodnie liturgia zwraca naszą uwagę na przyjście Jezusa. Oczekujemy Zbawiciela w dwóch wymiarach – czekając na Jego powtórne przyjście na końcu czasów i na coroczne wspomnienie Jego pierwszego przyjścia na świat – Wcielenia, które zapoczątkowało Odkupienie każdego z nas. Adwentowy czas jest wezwaniem do czuwania, abyśmy byli cały czas gotowi na przyjście Królestwa Bożego, o którym czytamy na kartach Pisma Świętego: „Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie "BOGIEM Z NIMI". I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły». I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe».” (Ap 21, 3a-5a).

  • Barbara św"Święta Barbara była rodem z Nikomedii, miasta położonego w Bitynii. Ojciec jej Dioskorus był poganinem zagorzale przywiązanym do bałwochwalstwa, a przy tym dziwakiem skłonnym do barbarzyńskiego okrucieństwa. Barbara była nadzwyczaj zdolna, roztropna, zamiłowana w poważnych zajęciach i wielkiej urody. Ojciec kochał ją nadzwyczajnie, a ulegając dziwacznej zazdrości postanowił ukryć ją przed ludźmi. W tym celu wybudował dla niej wysoką wieżę, urządził w niej wspaniałe mieszkanie i zamknął Barbarę, przydawszy jej kilka dziewic do posługi.

    Barbara była jak jej ojciec poganką, lecz w miarę jak się kształciła, poznawała coraz lepiej bezzasadność religii bałwochwalczej. Bywały chwile, szczególnie kiedy w nocy z swojej samotni wpatrywała się w gwiazdy na niebie rozsiane, że myśl jej wznosiła się do pojęcia jedynej, najwyższej Istoty, która stworzywszy i rozrzuciwszy po przestrzeni te światy, utrzymuje je w porządku i kieruje nimi. Wtedy zatopiona w myślach o jedności Bóstwa, z obrzydzeniem wspominała brednie o bożkach, a wzdychała za światem prawdy.

    Zdarzyło się, że od jednego ze swoich nauczycieli, chociaż poganina, dowiedziała się, iż pojawił się wyznawca innej wiary, zwanej chrześcijańską, nazwiskiem Orygenes, który na Wschodzie uchodzi za najuczeńszego męża swojego czasu. Barbara postarała się by przybył do niej, nauczył ją artykułów wiary świętej i ochrzcił. Od tej chwili już Pisma Bożego z rąk nie wypuszczałaś nie tylko w prawdach Ewangelii, lecz i w jej radach tak się rozmiłowała, że uczyniła dozgonny ślub czystości.

ls

 

 

Wkrótce

Brak wydarzeń

Odwiedzający

Dziś 30

Wczoraj 34

Łącznie wizyt 61240

MWD

1

Mielżyn - Herb